Ach te wczasy-urlopu To dało początek

Multilotek |alveo |Krynica zdrój

„Ach te wczasy
urlopu. To dało początek miłej tradycji dwóch premier każdego nowego programu Wagabundy — jednej w zimie w Morskim Oku w Zakopanem, drugiej nad morzem w sopockim Teatrze Letnim. Między premierami jeździmy po świecie, ale zawsze wracamy do Sopoćkowa, bo jak mawiał Szpalski
Plaża sprzyja satyrze — widać bardzo wiele i jeszcze można podglądać.
Obok opalała się Barbara Krafftówna w Złotej Masce naszej telewizji i świeżym laurze z San Francisco. A debiutowała tak skromnie w Teatrze Wybrzeże. Chciałem się przysiąść, lecz zaplątałem we fraszkę Sztaudyngera, która, jestem tego pewien, musiała powstać w podobnym miejscu
To dziwne, że cudze nogi Mnie sprowadzają z drogi.
Lec tu też gdzieś leżał i na kawiarnianej serwetce spisywał dla „Świata" kurortowe wrażenia
Najchętniej podają nam usta — nie nasze gusta.
Znów jakiś inny satyryk, który widocznie spędzał wczasy w Oliwie, rzekł z przekąsem
Śledzie najlepsze są w oliwie, W Oliwie najlepsze są organy.
Lecz właśnie szedł Dymsza, więc go poprosiłem o parę słów dla fonii, jakąś usterkę dla wizji
— No cóż, chyba się przyznam, byłem pierwszym Adolfem, który po wyzwoleniu zameldował się w Sopocie. I przewidziałem te tłumy. Wziąłem miotłę do ręki i oczyściłem molo. Wiele się zmieniło na Wybrzeżu. To już nie Gdańsk — Sopot — Gdynia, ale wiadomo — Trójmiasto! Tylko w kuchni pewnego Hotelu jest po dawnemu — na naszą gastronomię nie ma mądrych.“(11)

<<<< - Bądź pozdrowdona piękna | - Rektorowi przeszkodził dziś >>>>

sala konferencyjna bydgoszcz |tanie opony |Vision