- Nie radzę Godzina pierwsza

przynęty |Randki internetowe |Gry Internetowe

„— Nie radzę. Godzina... pierwsza w nocy. Zresztą jak uważacie. Uprzedzam tylko, że jest bardzo niebezpiecznie.
— Normalnie! — odrzekł Waszkiewicz. Pożegnał się serdecznie z kapitanem Piątkowskim i wyszedł.
O godzinie drugiej w nocy dotarli do Sokółki. Oficer dyżurny sztabu zaprowadził kapitana Waszkiewicza na kwaterę. Gospodarz, Zygmunt Bachra, przywitał spóźnionego gościa na progu mieszkania. Po chwili zjawiła się pani Stefania, żona gospodarza. Zabuzował wesoło ogień pod płytą, znalazła się miednica gorącej wody, czysty ręcznik oraz kopiasty talerz pierożków z kapustą i grzybkami. Znalazła się też buteleczka nalewki spirytusowej na wiśniach. Po kilku kieliszkach rozmowa niepostrzeżenie zeszła na tematy polityczne. Pan Bachra nie popierał bandyckich wypadów podziemia, ale nie popierał również programu zwalczania band.
— Przychodzili tu do mnie znajomi z petycją do rządu... Żeby zaprowadzić spokój i zlikwidować bandy. Chcieli, żebym i ja to podpisał. Ale odmówiłem.
Pan Bachra umilkł i wpatrzył się w kapitana. Zapewne czekał na pytanie „dlaczego", ale Waszkiewicz nie spieszył się.
—Pozwoli pan — zapytał sięgając po kanapkę. Pan Bachra podsunął mu talerz.“(15)

<<<< - W młodości lubiłem jeździć | Oczy zwęziły mu się >>>>

Forum Bukmacherskie |Dior Poison 100ml |Betsson