Nowości

forum porad prawnych |Sklep z akcesoriami motoryzacy |ramki cyfrowe

Upłynęły dwie długie


„Upłynęły dwie długie godziny. Nasz porucznik stopniowo tracił pewność siebie i coraz częściej przystawał, sprawdzając mapę z kompasem w ręku. Nie ulegało wątpliwości, że znajomość terenu zawiodła go po nocy. Wąwóz odchodzący na Zboiska musieliśmy już od dawna minąć i pozostawić za sobą. Instynkt mówił mi, że idąc przez wertepy, zboczyliśmy na północ bardziej, aniżeli należało.
Nareszcie, po wielu skrętach i zmianach kierunku, mieliśmy przed sobą przestrzeń otwartą i bardziej równą. Zrobiło się nieco jaśniej. Lasy ustąpiły miejsca zagajnikom. Szliśmy teraz równolegle do frontu wojsk oblegających Lwów. Stanowiska nieprzyjacielskie ciągnęły się na prawo od nas w odległości paru kilometrów. Niemcy byli bardzo czujni. Co chwila wylatywały w górę rakiety świetlne; w jaskrawym ich blasku rysowały się ostrą linią czarne grzbiety wzgórz. Tu i ówdzie terkotał ospale karabin maszynowy. Od czasu do czasu gdzieś bliżej nas odezwała się armata jedna i druga.
Nasz lwowianin nie był w stanie określić, dokąd nas doprowadził. Z kłopotu wybawiło go dalekie szczekanie psów. Maszerując w tym kierunku, doszliśmy do jakiejś zagrody. Wyciągnięty spod pierzyny chłop, Polak, objaśnił, że jesteśmy na skraju kolonii Grzybowice. Wojsk sowieckich nie widział i nie słyszał o nich. Zboiska są mocno obsadzone przez Niemców. Do wsi Grzybowice Małe i Grzybowice Wielkie dojeżdżają tylko patrole niemieckie.“(1)

| Niestety miał rację >>>>

kurs języka angielskiego wrocław |ubranie medyczne |rakiety play&stay